Prezydent Iranu oskarżył Stany Zjednoczone o prowadzenie "podwójnej gry" w Afganistanie. Mahmud Ahmadineżad przyjechał z oficjalną wizytą do Kabulu. Irański przywódca gościł w afgańskiej stolicy równocześnie z amerykańskim sekretarzem obrony Robertem Gatesem. To właśnie Gates wysunął wcześniejpod adresem Iranu takie same zarzuty, czyli prowadzenie "podwójnej gry". Mahmud Ahmadineżad, podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Afganistanu Hamidem Karzajem, zarzucił Stanom Zjednoczonym, że to one mają interes we wspieraniu terroryzmu. Ahmadineżad powiedział, że USA najpierw same stworzyły terrorystów, a teraz z nimi walczą. "Dlaczego ci, którzy mówią, że walczą z terroryzmem, nie osiągnęli sukcesu? Dlatego, że prowadzą podwójną grę. To właśnie oni wykreowali terrorystów, a teraz deklarują, że chcą z nimi walczyć. Ale nie zwyciężą, to nie jest możliwe" - zapewnił prezydent Iranu. Mahmud Ahmadineżad wyraził opinię, że obecność obcych wojsk w Afganistanie nie jest sposobem na rozwiązanie konfliktu z talibami. Afgański prezydent podziękował swojemu irańskiemu odpowiednikowi za wizytę i wsparcie i nazwał Iran "prawdziwym przyjacielem" Afganistanu.