Pani Halina nie potrafi powiedzieć, ile razy była w urzędzie i ile godzin spędziła przed drzwiami gabinetów, czekając, aż jakiś urzędnik zechce ją przyjąć. Ciągle słyszała to samo: "Emerytura jest naliczona prawidłowo, my się nie mylimy". Gdy jednak pani Halina postraszyła ich sądem, urzędnicy ZUS-u policzyli raz jeszcze. I okazało się, że przez siedem lat ZUS wypłacał za mało.